środa, 06 lipca 2011 12:52
Jak się okazało radni odrzucili projekt uchwały dotyczącej nagrywania sesji. Przypomnę, że projekt dotyczący wprowadzenia nagrań obrad rady przygotowałem i przekazałem przewodniczącemu rady podczas sesji majowej.
Dlaczego uważam nagrania za potrzebne:
- jest to poszerzenie zasady jawności działania organów Gminy Raniżów, w szczególności Rady Gminy Raniżów, poprzez umożliwienie mieszkańcom Gminy Raniżów dostępu do nagrań z posiedzeń Rady,
- w wielu przypadkach krzywdząca ocena pracy rady wynika z braku informacji na temat jej działań. Z niewiedzy rodzą się domysły, niedomówienia, oskarżenia i przypisywanie radnym złej woli,
- korzystnie wpływ na stan wiedzy mieszkańców na temat aktualnych problemów gminy, procedur administracyjnych oraz wszelkich innych ważnych informacji dotyczących sytuacji ekonomicznej, społecznej i kulturowej w Gminie Raniżów,
- w dalszej perspektywie zmiana mogła przyczynić się do wzmocnienia postaw obywatelskich wśród mieszkańców gminy wyrażonej wyższą frekwencją podczas kolejnych wyborów do organów samorządu terytorialnego,
Nagrania zgodne z ustawą
Ustawa o dostępie do informacji publicznej z 6 września 2001 r.(Dz. U. z 2001 r. Nr 112, poz. 1198) dopuszcza w art. 7, upublicznienie takiej informacji między innymi poprzez udostępnienie materiałów wizualnych i teleinformatycznych, dokumentujących posiedzenia organów jednostek samorządu terytorialnego.
Jak nie trudno zauważyć projekt uchwały był zgodny z ustawą. Argumenty, które przemawiały za jej podjęciem również były słuszne. Jeśli chodzi o źródło finansowania (zakup urządzenia potrzebnego do wykonywania nagrań) wskazałem Dział: 750/ Rozdział: 75022/ Paragraf: 4210 – budżetu gminy na 2011 roku dotyczący zakupu materiałów i wyposażenia na potrzeby rady. Zaznaczam, że kwota jaka została zabezpieczona w wymienianym paragrafie to 30.000.00 zł.
W mojej opinii nie było żadnych argumentów przemawiających za odrzuceniem omawianej uchwały. Rzeczywistość okazała się inna i projekt odrzucono. Najdziwniejsze jest to, że żaden z radnych głosujących przeciw nie postarał się zabrać głosu w tej sprawie i wskazać choćby jedne argument przemawiający za odrzuceniem projektu. Brak jakiejkolwiek dyskusji pokazuje, że o pewnych sprawach rozmawiać nie należy. Dlaczego? Może dlatego, że w przypadku rejestrowania wypowiedzi na sesjach należało by dwa razy się zastanowić nad sensem wypowiadanych słów.
Bezpłatny Internet
Do 15 lipca 2011 roku 200 rodzin z terenu gminy otrzyma bezpłatny dostęp do sieci Internet. Będzie to możliwie dzięki realizacji projektu "Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu w Gminie Raniżów".
Poprzez to przedsięwzięcie rodziny z gminy zagrożone wykluczeniem cyfrowym z powodu trudnej sytuacji materialnej do 2018 roku będą miały zapewniony w miejscu zamieszkania darmowy dostęp do Internetu. Jest to około 1050 osób.
Z jednej strony dajemy mieszkańcom możliwość dostępu do Internetu a z drugiej ograniczamy im dostęp do informacji jakimi są nagrania z sesji. Uważam więc tego typu działania za bezzasadne a wręcz krzywdzące.
Wójt nie chce zając stanowiska
Trzeba również podkreślić, że Pan Wójt Daniel Fila mimo, że dwukrotnie prosiłem aby wyraził swoje zdanie na temat nagrań nie udzielił, żadnej konkretnej odpowiedzi. Przed sesją postarałem się o zdobycie protokołu z dnia 28 lutego 2008 roku. Wtedy to jego stanowisko było klarowne.
Słowa Przewodniczącego Rady Gminy do Wójta Jana Niemczyka (28.02.2008 rok):
„…Następnie Przewodniczący Rady Daniel Fila odczytał protokół z XIX sesji. Uwagi zgłosił Wójt Gminy twierdząc, że niektóre jego słowa nie są zbieżne z tym co mówił, ale szczegółów nie podał. Przewodniczący Rady uznał, że być może, ale przypomniał, że to nie on pisze protokoły i jeśli Pan Wójt widzi taką potrzebę, to sesje mogą być nagrywane, wtedy wszystko będzie dokładnie zapisane….”
Dla mnie wszystko jest jasne. Pan Wójt Fila zmienił zdanie na temat nagrań i już teraz nie są mu do niczego potrzebne. Dlaczego mówię, że zmienił zdanie? Może i nie wypowiedział się w sprawie nagrań w sposób twierdzący jednak nie oszukujmy się. Osoby głosujące za odrzuceniem projektu to radni, którzy kandydowali z tego samego komitetu co on sam.